13 sierpnia 2017

Kołderka dla ...

... ośmiomiesięcznej Martynki.



W zasadzie to bardziej kocyk niż kołderka. Składa się tylko z dwóch warstw: topu i kocyka polarowego.
Wymiary: 90 cm x 115 cm.


Starałam się wypikować wzory dziecięce: kokardki, kwiatuszki, serduszka, domki z drzewkami. Korzystałam z darmowych wzorów Lori Kennedy z tej strony na jej blogu.







W przypadku pikowanek czasem lepiej je widać na lewej stronie.



Pikowanie może i lepiej jest widoczne na tych zdjęciach, ale kolory są do niczego, bo w rzeczywistości polar jest błękitny.

Mam nadzieję, że Martyka polubi swój kocyk :)






08 lipca 2017

Dzieliłam i rządziłam

... czyli wprawki w pikowaniu.

       Ponad 2 lata temu Wiesia z Quilt and Smile w swoich "Pikowanych piątkach" pisała o sposobie na pikowanie "dziel i rządź". Rada wówczas bardzo mi się spodobała i postanowiłam ją wypróbować. Jednak od postanowienia do realizacji minęło sporo czasu, a i tak szyłam "na raty".

I oto finis coronat opus. Powstały 2 podkadki. Bardzo podobne. Różnią się rozmiarem i tym "dzieleniem i rządzeniem".



Teraz sporo zdjęć i więcej szczegółów.
Większa z nich ma wymiary 52 cm x 32 cm.








Mniejsza jest kwadratem o boku 32 cm.






Wnioski:
 - dzielenie i rządzenie nawet w pikowaniu nie jest dla mnie łatwe, jednak przyjemne
 - wydaje mi się, że lepszy efekt uzyska się, jeśli całość nie będzie tak gęsto pikawa, jak u mnie
 - generalnie fajna zabawa :)

Wiele książek towarzyszyło mi przy tych podkładkach i nie pamiętam, które to były, ale w końcówce szycia słuchałam "Nocnego prześladowcę".






15 maja 2017

Ubranko na termofor...

... z kolorowych pasków materiału naszytych na biały kocyk z Ikei.
Do doskonałości mu daleko, co widać na zdjęciach. Szczególnie z lamówki nie jestem zadowolona. Choć wykonałam ją ze skosu to jednak źle przyszyłam i efekt "taki sobie".Nie pruję, nie poprawiam, tak zdecydowałam.
Przód


Tył



Ubranko funkcję swoją spełni nawet z "taką" lamówką :)


Szyjąc słuchałam z zainteresowaniem 

04 maja 2017

Powrót do szycia?

Jedna jaskółka wiosny nie czyni...
Prosta jeansowa torba z kieszenią w środku i etui na smyczce dla bardzo miłej pani Ewy.




Kolorowa podszewka (wybrana przez właścicielkę osobiście) i sposób uszycia umożliwia korzystanie z torby również na "lewej" stronie. 
Nie zrobiłam zdjęcia "lewostronnej" torbie, ale kolorystykę widać troszkę na zdjęciu poniżej.



Szyjąc słuchałam


07 stycznia 2017

Krówka, ale nie cukierek

... tylko aplikacja na etui. O, taka krówka, dla Oli, miłośniczki tych zwierząt.


Wzór aplikacji pobrałam stąd.
Krówka miała znaleźć się  na saszetce na aktualnie czytaną książkę, którą nosi się ze sobą wszędzie, aby móc czytać w każdej wolnej chwili.


Pierwotnie saszetka miała być na zamek, jednak ostatecznie zdecydowałam się na klapkę ponieważ nigdy jeszcze klapeczki nie szyłam i chciałam spróbować. Klapka jakoś tu  pasowała mi bardziej niż zamek.
Wymiary etui: 23 cm x 28 cm x 2 cm.
Również przy szyciu drugiej strony saszetki troszkę poeksperymentowałam, bowiem pierwszy raz szyłam w ten sposób kieszonkę (szary materiał) na zamek.


Przy zamku przyrodniczy akcent.



Saszetkę szyłam jeszcze w ubiegłym roku słuchając "Pielgrzyma" Terrego Hayesa.


Ps. Bardzo dziękuję Karolinie z B-craft.pl za prezent w postaci materiału, z którego uszyta jest saszetka :).

02 stycznia 2017

Pierwszy w Nowym Roku

...uszytek, niewielki - etui na telefon.

.
Szyło się bardzo przyjemnie - korzystałam z tutoriala na tej stronie.


Etui szyłam dla koleżanki, miłośniczki jamniczków i oczywiście taki zwierz musiał zagościć na tym uszytku. 


Cała rodzinka jest zakręcona jamnikowo i nie jest to pierwszy jamnik, jaki został przeze mnie dla nich uszyty, ale do tej pory pokazałam tylko poduszkę dla Tymona.Resztę pokażę innym razem, bo zdjęcia są.

Szyjąc słuchałam "Chemię śmierci" Simona Becketta




Ps.Niech w Nowym Roku wspaniale nam się ż(sz)yje i niech nitki nigdy się nie plączą <3

                                                                                                                 Uhatka

25 grudnia 2016

Pozdrawiam świątecznie




            Dostałam jakiś czas temu piękny panel świąteczny od Kornelii. Nic tylko zrobić kanapkę, wypikować i powiesić na ścianie - piękna dekoracja świąteczna. Tak zrobiłam, nie mogłam się oprzeć, bo właściwie, to po co się opierać :). Powstała duża makatka - 95 cm x 155 cm.
            Dziś będzie mnóstwo zdjęć szczegółów panelu, bo są cudnie słodkie - nie mogłam się powstrzymać, aby Wam nie pokazać :D.








Aż się prosi, aby ta choinka cieszyła oczy dziecka, a u mnie w domu dzieci już nie ma, dlatego makatka powędrowała do 4 - letniej Tosi i mam nadzieję, że sprawiła jej radość :).


Ps. Dużo zdrowia, radości i spokoju wszystkim życzę
Uhatka