15 maja 2017

Ubranko na termofor...

... z kolorowych pasków materiału naszytych na biały kocyk z Ikei.
Do doskonałości mu daleko, co widać na zdjęciach. Szczególnie z lamówki nie jestem zadowolona. Choć wykonałam ją ze skosu to jednak źle przyszyłam i efekt "taki sobie".Nie pruję, nie poprawiam, tak zdecydowałam.
Przód


Tył



Ubranko funkcję swoją spełni nawet z "taką" lamówką :)


Szyjąc słuchałam z zainteresowaniem 

04 maja 2017

Powrót do szycia?

Jedna jaskółka wiosny nie czyni...
Prosta jeansowa torba z kieszenią w środku i etui na smyczce dla bardzo miłej pani Ewy.




Kolorowa podszewka (wybrana przez właścicielkę osobiście) i sposób uszycia umożliwia korzystanie z torby również na "lewej" stronie. 
Nie zrobiłam zdjęcia "lewostronnej" torbie, ale kolorystykę widać troszkę na zdjęciu poniżej.



Szyjąc słuchałam


07 stycznia 2017

Krówka, ale nie cukierek

... tylko aplikacja na etui. O, taka krówka, dla Oli, miłośniczki tych zwierząt.


Wzór aplikacji pobrałam stąd.
Krówka miała znaleźć się  na saszetce na aktualnie czytaną książkę, którą nosi się ze sobą wszędzie, aby móc czytać w każdej wolnej chwili.


Pierwotnie saszetka miała być na zamek, jednak ostatecznie zdecydowałam się na klapkę ponieważ nigdy jeszcze klapeczki nie szyłam i chciałam spróbować. Klapka jakoś tu  pasowała mi bardziej niż zamek.
Wymiary etui: 23 cm x 28 cm x 2 cm.
Również przy szyciu drugiej strony saszetki troszkę poeksperymentowałam, bowiem pierwszy raz szyłam w ten sposób kieszonkę (szary materiał) na zamek.


Przy zamku przyrodniczy akcent.



Saszetkę szyłam jeszcze w ubiegłym roku słuchając "Pielgrzyma" Terrego Hayesa.


Ps. Bardzo dziękuję Karolinie z B-craft.pl za prezent w postaci materiału, z którego uszyta jest saszetka :).

02 stycznia 2017

Pierwszy w Nowym Roku

...uszytek, niewielki - etui na telefon.

.
Szyło się bardzo przyjemnie - korzystałam z tutoriala na tej stronie.


Etui szyłam dla koleżanki, miłośniczki jamniczków i oczywiście taki zwierz musiał zagościć na tym uszytku. 


Cała rodzinka jest zakręcona jamnikowo i nie jest to pierwszy jamnik, jaki został przeze mnie dla nich uszyty, ale do tej pory pokazałam tylko poduszkę dla Tymona.Resztę pokażę innym razem, bo zdjęcia są.

Szyjąc słuchałam "Chemię śmierci" Simona Becketta




Ps.Niech w Nowym Roku wspaniale nam się ż(sz)yje i niech nitki nigdy się nie plączą <3

                                                                                                                 Uhatka

25 grudnia 2016

Pozdrawiam świątecznie




            Dostałam jakiś czas temu piękny panel świąteczny od Kornelii. Nic tylko zrobić kanapkę, wypikować i powiesić na ścianie - piękna dekoracja świąteczna. Tak zrobiłam, nie mogłam się oprzeć, bo właściwie, to po co się opierać :). Powstała duża makatka - 95 cm x 155 cm.
            Dziś będzie mnóstwo zdjęć szczegółów panelu, bo są cudnie słodkie - nie mogłam się powstrzymać, aby Wam nie pokazać :D.








Aż się prosi, aby ta choinka cieszyła oczy dziecka, a u mnie w domu dzieci już nie ma, dlatego makatka powędrowała do 4 - letniej Tosi i mam nadzieję, że sprawiła jej radość :).


Ps. Dużo zdrowia, radości i spokoju wszystkim życzę
Uhatka




19 listopada 2016

Kartki bożonarodzeniowe

Jeszcze nigdy nie szyłam karteczek świątecznych, a bardzo chciałam spróbować. Zbliżające się święta zmobilizowały mnie .


Każda ma wymiar 12 cm x 16 cm ponieważ chciałam, aby zmieściły się do koperty.


Można je powiesić, albo użyć jako podkładkę np. pod kubek.


Śnieżna biel i "złocone" materiały nadają kartkom świąteczny nastrój. Wzór prostej aplikacji  choinki i zabawa w pikowanki.


A tu wykorzystałam ozdobny materiał w ornamenty bożonarodzeniowe.



Uszyłam 11 sztuk, ale będzie jeszcze więcej. Fajna zabawa. Wprowadzam się w nastrój świąteczny :).



Szyłam z doskoku słuchając:
1. "Kobiety z Czerwonych Bagien" Grażyny Jeromin - Gałuszki
2. "Smak śmierci" Michaela Tsokosa.

13 listopada 2016

Jamnik

Dawno temu, na początku swojej przygody z patchworkiem (około 9 lat temu) uszyłam podusię dla synka koleżanki - dwuletniego Tymka. Niedawno spotkałam koleżankę po wielu latach braku kontaktu i dowiedziałam się, że dla Tymona owa poduszka jest nadal ważna i nie chce się z nią rozstać mimo tego, że jest już mocno nadgryziona przez ząb czasu i użytkowanie.
Nie ukrywam, że bardzo mi miło, że coś przeze mnie uszyte jest dla kogoś tak ważne :).

Tymczasem Tymek wyraził zgodę na zamianę poduchy na inną, ale pod warunkiem, że będzie z jamnikiem.
Oto i pani Jamnikowa.




Dodam, że zarówno syn, jak i mama zakręceni są na puncie jamników :).


Aplikację jamniczka znalazłam w czeluściach Internetu - autora nie znam. Trochę ją zmodyfikowałam.



Tył poduchy.


A tu poducha uszyta onegdaj, o której pisałam na początku.


Mam dwie wielkie pasje: książki i patchwork. Kiedyś miałam ciągle dylemat szyć czy czytać. Potem odkryłam audiobooki i problem rozwiązał się sam. Teraz, gdy patrzę na jakiś swój uszytek, często od razu przypomina mi się książka, którą słuchałam w trakcie szycia.
Postanowiłam, z kronikarskiego obowiązku, że będę również notować tytuły książek, które mi towarzyszyły w trakcie szycia.
Tym razem był to "Behawiorysta" Remigiusza Mroza.